Kinect i Move – wojskowa rozrywka
Najczęściej bywa tak, że nawet w czasach pokoju, to właśnie odkrycia technologiczne wojskowych naukowców przyspieszają rozwój świata. Klasycznym przykładem już jest sam internet, którego początki sięgają końca lat 60-tych, i są pomysłem wojskowych naukowców na łączności i dowództwo w trakcie wojny nuklearnej. Obecnie jednak prym wiedzie biznes rozrywkowy.
A co jeśli biznes rozrywkowy zacznie mieć wpływ na rozwój wojskowości? Co jeśli, żołnierze zaczną ćwiczyć nie w terenie, ale przed komputerami. Już od dawna istnieje technologia pozwalająca na przechwytywanie ruchów ludzkich przez komputery i odwzorowaniu ich w wirtualnym środowisku. Chodzi tu o technologię Motion Capture, która jest już stosowana przy tworzeniu gier komputerowych i filmów. Cała technologia opiera się na systemie kamer monitorujących ruch człowieka, mającego na sobie zestaw markerów (czujników – będących punktami kontrolnymi). W celu uzyskania dokładnych pomiarów, człowiek jest najczęściej ubrany w czarny kombinezon i porusza się na zielonym tle. Przynajmniej tak było do niedawna. Dzisiaj, za pomocą takich technologii jak PlayStation Move i Xbox Kinect technologię, która wcześniej była wykorzystywana przy superprodukcjach filmowych można znaleźć się w każdym domu. Move wykorzystuje kontroler mający na czubku kulkę, która jest właśnie takim markerem, natomiast Kinect nie potrzebuje ich zupełnie. Technologia, na której opiera się Kinect sama wykrywa, twarz, ręce i nogi użytkownika i to nawet do 6 osób naraz. Czy jednak, stwierdzenie, że technologia ta może być używana do szkolenia wojskowego nie jest przesadą? Cóż, w końcu sama się w laboratorium wojskowych zrodziła. Izraelska firma Prime Sense miała za zadanie stworzyć technologię, która za pomocą kamer była w stanie ustalić rozmiary pomieszczenia i dokładnie określić ilość i pozycje znajdujących się nim osób. Ta technologia stała się właśnie sercem urządzenia Microsoftu. Pytanie tylko, czy po testach przeprowadzonych na milionach graczy na całym świecie znów nie powróci do placówek wojskowych (i nie tylko kantyn).





